Problem dotyczy stanowiska Instytucji Zarządzającej FENG – Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej – zgodnie z którym wynagrodzenia osób pełniących w uczelniach funkcje kierownicze, takie jak dziekani, dyrektorzy instytutów czy kierownicy katedr, nie powinny być finansowane z kosztów bezpośrednich projektów. Dotyczy to również sytuacji, w których osoby te wykonują w projektach konkretne zadania badawcze, eksperckie lub wdrożeniowe.
Ryzyko dla jakości projektów
Środowisko akademickie zwraca uwagę, że utrzymanie takiej interpretacji może mieć poważne konsekwencje dla systemu badań i innowacji w Polsce. Wśród najczęściej wskazywanych zagrożeń pojawiają się:
obniżenie jakości projektów badawczych,
ograniczenie udziału najbardziej doświadczonych ekspertów,
ryzyko niewykorzystania części środków unijnych.
Uczelnie podkreślają, że w polskim systemie szkolnictwa wyższego funkcje kierownicze bardzo często pełnią naukowcy o najwyższym dorobku. To oni odpowiadają za koncepcje badań, kierunki rozwoju zespołów oraz merytoryczny poziom projektów. Wyłączenie możliwości finansowania ich pracy badawczej może więc bezpośrednio przełożyć się na jakość przygotowywanych wniosków.
Spór o właściwe rozumienie wytycznych
Rektorzy wskazują, że zalecenia Komisji Europejskiej, na które powołuje się instytucja zarządzająca, dotyczą zapobiegania podwójnemu finansowaniu kosztów zarządu, a nie zakazu finansowania pracy badawczej wykonywanej przez osoby pełniące funkcje organizacyjne.
Z przedstawionej analizy prawnej wynika, że koszty w projektach powinny być klasyfikowane według charakteru faktycznie wykonywanych czynności, a nie według funkcji pełnionej poza projektem. W praktyce oznaczałoby to możliwość finansowania pracy badawczej również w przypadku osób zajmujących stanowiska kierownicze — pod warunkiem że wykonują one realne zadania merytoryczne.
Dodatkowe wątpliwości budzi fakt, że podobne wytyczne w programie Fundusze Europejskie dla Rozwoju Społecznego są interpretowane w sposób bardziej elastyczny. Różnice w podejściu do tego samego aktu prawnego przez ten sam organ publiczny rodzą pytania o spójność systemu i przewidywalność regulacyjną.
Możliwe skutki dla systemu B+R
Zdaniem przedstawicieli uczelni utrzymanie obecnej praktyki może w krótkim czasie przełożyć się na trudności w konstruowaniu budżetów projektów, spadek liczby składanych wniosków oraz obniżenie jakości przedsięwzięć B+R.
W dłuższej perspektywie stawką jest konkurencyjność polskiej nauki oraz efektywność wykorzystania funduszy europejskich przeznaczonych na rozwój innowacji. Ograniczenie udziału najbardziej doświadczonych badaczy mogłoby osłabić potencjał polskich zespołów w rywalizacji o środki UE.
Apel o doprecyzowanie interpretacji
Środowisko akademickie podkreśla, że nie postuluje zmiany samych wytycznych Komisji Europejskiej. Kluczowe jest doprecyzowanie ich stosowania w sposób zgodny z pierwotnym celem regulacji, czyli zapobieganiem podwójnemu finansowaniu, a nie wykluczaniem ekspertów z pracy merytorycznej.
Uczelnie deklarują gotowość do dialogu z administracją publiczną w celu wypracowania rozwiązania, które z jednej strony zapewni pełną zgodność z zasadami UE, a z drugiej nie ograniczy potencjału polskiej nauki.
Sprawa ma istotne znaczenie dla przyszłości projektów badawczo-rozwojowych w Polsce oraz dla skutecznego wykorzystania środków europejskich w obecnej perspektywie finansowej.